13 grudnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar
Stanu Wojennego. Dzień ten został uchwalony poprzez aklamację przez Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej 6 grudnia 2002 roku. Jak co roku w Bibliotece
Szkolnej Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. mjra Henryka
Sucharskiego w Bolesławcu Pan Paweł Domzalski przygotował gazetkę
upamiętniającą tamte wydarzenia.
W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6
rano, Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym
informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego
(WRON) i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie
całego kraju.
Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia
przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i
"Solidarności". W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania
umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w
sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych
i 9 tys. samochodów. W ramach operacji "Azalia" siły porządkowe MSW i
WP zajęły obiekty Polskiego Radia i Telewizji oraz zablokowały w centrach
telekomunikacyjnych połączenia krajowe i zagraniczne. Oddziały ZOMO zajęły
lokale zarządów regionalnych "Solidarności", zatrzymując przebywające
tam osoby i zabezpieczając znalezione urządzenia łącznościowe i poligraficzne.
Do miast skierowano oddziały pancerne i zmechanizowane, które umieszczono przy
najważniejszych węzłach komunikacyjnych, trasach wylotowych, głównych
skrzyżowaniach, gmachach urzędowych i innych obiektach strategicznych.
Przeprowadzono aresztowania wśród niezależnych intelektualistów, w tym także
wśród organizatorów i uczestników obradującego w Warszawie Kongresu Kultury
Polskiej. Dekret o wprowadzeniu stanu wojennego był niezgodny z obowiązującym
wówczas prawem, ponieważ Rada Państwa mogła wydawać dekrety jedynie między
sesjami Sejmu. Tymczasem sesja taka trwała, a najbliższe posiedzenie izby
wyznaczone było na 15 i 16 grudnia. Wprowadzono godzinę milicyjną od godz. 22
do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była
przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony,
uniemożliwiając między innymi wzywanie pogotowia ratunkowego i straży pożarnej.
Większość najważniejszych instytucji i zakładów pracy została zmilitaryzowana i
była kierowana przez ponad 8 tys. komisarzy wojskowych. Zakazano wydawania
prasy, poza "Trybuną Ludu" i "Żołnierzem Wolności".
Zawieszono działalność wszystkich organizacji społecznych i kulturalnych, a
także zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach.
W 40 zakładach doszło do brutalnych
pacyfikacji strajków, przy użyciu oddziałów ZOMO i wojska, wyposażonego w
ciężki sprzęt. Szczególnie dramatyczny przebieg miały strajki w kopalniach na
Górnym Śląsku, gdzie górnicy stawili czynny opór. 16 grudnia 1981 r. w Kopalni
Węgla Kamiennego "Wujek" w trakcie kilkugodzinnych walk milicjanci
użyli broni palnej, zabijając 9 górników. 23 grudnia przy wsparciu czołgów i desantu
ze śmigłowców udało się stłumić strajk w Hucie "Katowice". Najdłużej
trwały strajki w kopalniach "Ziemowit" (do 24 grudnia) i
"Piast" (do 28 grudnia), w których zdecydowano się prowadzić protest
pod ziemią. W grudniu 1981 r. doszło do demonstracji ulicznych m.in. w
Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Największa z nich, w trakcie której milicjanci
zastrzelili jednego z uczestników, odbyła się w Gdańsku. Wprowadzając stan
wojenny władze komunistyczne nie zdecydowały się zaatakować bezpośrednio
Kościoła katolickiego.
Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego
wystąpiły Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie. 23 grudnia 1981 r.
prezydent USA Ronald Reagan ogłosił sankcje ekonomiczne wobec PRL, a kilka dni
później podał do wiadomości, iż obejmą one także Związek Sowiecki, który jego
zdaniem ponosił "poważną i bezpośrednią odpowiedzialność za represje w
Polsce". W ciągu następnych tygodni do sankcji ekonomicznych przeciwko
Polsce przyłączyły się inne kraje zachodnie.
31 grudnia 1982 r. stan wojenny został
zawieszony, a 22 lipca 1983 r. odwołany, przy zachowaniu części represyjnego
ustawodawstwa. Dokładna liczba osób, które w wyniku wprowadzenia stanu
wojennego poniosły śmierć, nie jest znana. Przedstawiane listy ofiar liczą od
kilkudziesięciu do ponad stu nazwisk. Nieznana pozostaje również liczba osób,
które straciły w tym okresie zdrowie na skutek prześladowań, bicia w trakcie
śledztwa czy też podczas demonstracji ulicznych.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)